WiększaMniejszyNormalny
AKTUALNOŚCI arrow Turyści arrow Informator miejski arrow Historia
20.10.2019.
AKTUALNOŚCI
Gospodarka Odpadami
Galeria 2019
Galeria 2018
Galeria 2017
Galeria 2016
Galeria 2015
Galeria 2014
Galeria 2013
Galeria 2012
Galeria 2011
Galeria archiwum
"Biuletyn Choszczeński"
Organizacje pozarządowe
Z kart historii
Kluby sportowe
Kontakt
Powiadom nas
----------------------------------------
Turyści
----------------------------------------
Mieszkańcy
----------------------------------------
NIERUCHOMOŚCI - Inwestycje
Mapa strony
----------------------------------------
----------------------------------------
---------------------------------------
Ochotnicza Straż Pożarna
STUDIUM UWARUNKOWAŃ
SYSTEM INFORMACJI PRZESTRZENNEJ

System informacji przestrzennej Miasta i Gminy Choszczno
EDG
eod
bip
eod
lcc
rejestr
Historia Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
20.07.2008.

Orzeł w herbie

Choszczno otrzymało swój herb wkrótce po dokonaniu lokacji i nawiązywał on do godła margrabiów brandenburskich z dynastii askańskiej, którzy lokowali Choszczno po 1284 roku i byli w posiadaniu Nowej Marchii do 1320 roku. Kształtowanie się wizerunku herbu Choszczna ulegało zmianie. W zależności od epoki i trendu w sztuce zmianie uległ kształt tarczy herbowej oraz krój czerwonego orła. Od XIX wieku dziób i szpony zostały zaznaczone kolorem złotym, a gałązki dębowe wydłużone nachodząc na skrzydła orła. Na niektórych herbach orzeł trzyma gałązki w szponach, na innych jest umieszczony między nimi. Zmianie uległa również liczba żołędzi oraz liści dębowych na gałązkach. Elementy, które pozostały niezmienione to srebrne pole tarczy herbowej, czerwony orzeł i zielone gałązki dębowe. Powstanie herbu ściśle związane jest z pieczęcią miejską. Choszczno posiadało dwie pieczęcie: główną i sekretną. Pieczęć sekretna chroniła dokument przed fałszerstwem, stosowano ją przy dokumentach poufnych i wyjątkowej wagi. Oryginał tej pieczęci do dzisiaj jest przechowywany w archiwum w Pradze. 
 

 
 Dzisiaj, herb Choszczna przedstawia w srebrnym polu czerwonego orła o skrzydłach symetrycznie rozłożonych, głową zwróconą w prawo, ze złotym dziobem i szponami, w których trzyma zielone, dębowe gałązki z trzema liśćmi i dwoma złotymi żołędziami na każdej z nich. W symbolice herbu orzeł czerwony w srebrnym polu jest dawnym herbem margrabiów brandenburskich. Gałęzie dębowe są symbolem lasu rozciągającego się na zachód od miasta, od którego także nawiązuje niemiecka nazwa „Arnswalde”, czyli „orli las”. W heraldyce kolor srebrny odnosi się do takich cech jak szczerość, mądrość, pokój, zwycięstwo i czystość. Czerwień oznacza wspaniałomyślność, władzę i odwagę. Kolor zielony przedstawia wolność, miłość, piękno, przyjaźń, nadzieję i łagodność. Orzeł to uosobienie wspaniałomyślności, łaskawości, odrodzenia, chwały i wiary. Gałązki dębowe z liśćmi są atrybutem wolności, siły, potęgi i odwagi. Żołędzie to emblematy życia, siły i zdrowia.

 

 Legenda

"O CHOSZCZU I LIPIE SIEDMIU BRACI"


"Wydało się Lutkowi, że za daleko zapuścił się w knieję. Było tutaj ciemno i strasznie. Czy uda się odnaleźć drogę do domu? Dlaczego konie tak nerwowo parskają? Napotykał przed sobą coraz większy gąszcz leśny, przedzieranie się sprawiało mu coraz więcej trudności. Postanowił zatrzymać się w miejscu, gdzie stał duży kamień. Rozpalił ognisko i zamierzał odpocząć. Ogrzewał zziębnięte dłonie i spożywał resztki jedzenia, które zabrał ze sobą na polowanie. Ogień migotał wesoło u stóp głazu, a młodzieńca powoli ogarniała senność. Zdawał on sobie jednak sprawę, że będzie musiał ruszać w dalszą drogę.
Uwagę Lutka znowu zwróciło parskanie konia. Po chwili z ciemnego gąszczu wyłonił się mężczyzna wysokiego wzrostu. Jego długie zmierzwione włosy wystawały spod hełmu. Ubranie stanowiła skóra spięta srebrnymi rzemieniami. Pomimo zimna nogi miał gołe, a na nich sandały sznurowane wysoko. Do nóg przybysza łasiły się liczne zwierzęta, między innymi łanie, borsuki i lisy.
Lutek zamarł ze strachu. Nie potrafił wydusić z siebie jednego choćby słowa. Nawet koń przestał parskać. Tymczasem nieznajomy, gdy znalazł się blisko ogniska, przemówił:

- Nie obawiaj się. Chociaż jesteś daleko od swoich, nie spotka tutaj ciebie żadna krzywda. Zawędrowałeś do mojego państwa, które jest tak duże, że wzrokiem trudno ogarnąć. Jestem Choszcz, a mój gród znajduje się niedaleko.
- A ja Panie jestem Lutko, syn Dobiegniewa. Wybrałem się na polowanie, ale niedość, że nie upolowałem żadnego zwierza, to w dodatku zgubiłem drogę.

Po tych słowach Choszcz podszedł bliżej do młodzieńca, uścisnął jego dłoń i usiadł przy ognisku. Z torby, która dźwigał na plecach wyjął chleb i podzielił się z Lutkiem, a następnie zaprosił go swojego grodu, gdzie będzie mógł spocząć zanim wyruszy w drogę powrotną. Podczas drogi do grodu zastanawiał się Lutek, dlaczego spotkało go tak życzliwe przyjęcie ze strony nieznajomego, skoro naruszył granice posiadłości jego ludu. Wyjechali na wzgórze, z którego widać było całą okolicę. Pomiędzy jeziorami i mokradłami wznosiły się wysoko mury drewnianego grodu. Wokół murów usypane były podwójne wały ziemne, miedzy którymi biegła fosa. Słońce już zachodziło i podróżni musieli się pospieszyć. Po drewnianym moście przerzuconym przez rzekę dostali się do wnętrza grodu. Na dziedzińcu zsiedli z koni, a służebni przywołani przez nieznajomego podbiegli, aby odprowadzić zwierzęta do stajni.

*

W ciemnej izbie płonął ogień. Przy stole siedział na dużym stołku Chosz, obok jego żona i córki. W kącie izby dziewczęta tkały materiał, chłopcy w tym czasie podkładali drwa do ognia. Gdy podano jedzenie i wino, książę zwrócił się do Lutka, aby wysłuchał jego opowieści, z której dowie się rzeczy mu dotąd nieznanych.

- Jesteś młodzieńcze w grodzie, który od mojego imienia poddani moi Choszcznem nazywają, ale dawniejsi przodkowie posiadali więcej osad. Wieleci, czy jak nazywają nas "Pomorzanie" przybyli w te okolice znad wielkiego oceanu. Na czele wędrujących z północy na południe kroczył wiekowy starzec i mędrzec Wszemir. Za nim jego synowie i inne rody. Na przodzie każdego z rodów niesiono znaki rodowe: węże, ptaki oraz broń. W czasie wędrówki Wszesimir wskazywał swoim synom miejsca, w których mieli osiąść ze swoimi rodzinami. Wszędzie, gdzie ich wysyłał powstawały osady.
Okolica była urodzajna. Liczne lasy, rzeki i jeziora mogły zapewnić pożywienie na długi czas. Zimy były ostre, śniegi zasypywały okolice grubą warstwą i wtedy żaden wróg nie mógł im zagrozić.
Przez długi czas walczyli z naturą. Karczowali puszczę, wypalali chaszcze, osuszali podmokłe tereny i zakładali pola. Na polach budowali wioski, a w trudnodostępnych miejscach - grody. W kierunku zachodzącego słońca Wszesimir wysłał dwóch najstarszych: Myślibora i Lipiana. Na północ powędrowali: Świętopełek i Reczko. Kolejni trzej bracia przybyli z Wszemirem nad jeziora Klukom i Sowno. Wszyscy oni: Świętobór, Radomir i Dobiegniew założyli swoje grody. Najdłużej mędrzec trzymał u swojego boku Dobiegniewa, ojca twego, ale w końcu i jemu pozwolił, żeby założył własne gniazdo.

Teraz Lutko przypomniał sobie, że matka opowiadała mu o rodzie ojca, który zginął w młodym wieku. Wspomniała jednak o tym, że Dobiegniew poległ w bitwie ze swoimi braćmi. W młodzieńcu odezwały się więzy krwi i zawrzała ciekawość. Tymczasem Choszcz kontynuował opowieść:

- Wszesimir zamieszkał w chacie na wysokiej górze, nad jeziorem Klukom. Zanim zezwolił swoim synom założyć własne osiedla, zebrał ich niedaleko wzgórza, w pobliżu wioski i kazał, aby każdy z nich w jednym miejscu świętą lipę. Drzewo miało symbolizować, że pochodzą z jednego rodu. Z biegiem czasu drzewa urosły, a rosnąc obok siebie wyglądały jakby wyrastały z jednego pnia. Odtąd też drzewa i miejsce nazwano Lipą siedmiu braci albo Siedmioma bratnimi lipami. Każdy z braci wzniósł wielki gród obronny, który otrzymał nazwę od imienia swojego założyciela. Dopóki żył Wszemir- pomiędzy braćmi panowała zgoda. Obchodzono wspólnie uroczystości plemienne i wszyscy tworzyli jedno państwo rządzone przez mądrego starca. W czasie takich uroczystości zasiadano pod lipami mi bawiono się przez kilka dni. Wtedy też mędrzec wskazywał na drzewa i upominał synów, że gdy jego zabraknie będą musieli być jako te lipy - zawsze razem. Wtedy będą silni. Jeżeli każdy stawał będzie osobno - zginą. Wróżba mówiła, że oni i ich potomkowie będą bezpieczni tak długo, jak długo będą rosły te lipy. Bracia wysłuchali rad ojca, ale po jego śmierci doszło między nimi do swarów i podzielili się krajem. Myślibor pokonał Dobiegniewa, twego ojca. Dobiegniew zebrał wojów i ruszył na Myślibórz. Zginął w tej wyprawie a przyczyną jego zguby była kobieta, którą pokochali obaj bracia. Wzajemne waśnie wykorzystali też sąsiedzi i zaczęli podbijać ziemie Pomorzan. Wojownicze plemię Dragowita, mające swoje siedziby za Drawą, w kilku najazdach zniszczyło grody w Reczu, Raduniu i Zamęcinie. Na południu zagrażali polanie. Wpierw pokonali Świetopełka, a potem Świętobora, mego ojca. Zniszczono wówczas nasz gród oraz chram boga Sława. Wówczas to przyszło dopiero opamiętanie. Przypomnieliśmy sobie o lipach. Gdy powrócił nasz ojciec z wojami przenieśliśmy swoje siedziby nad jeziora Klukom i Sowno, gdzie postanowiliśmy zbudować nowy gród, niedaleko drzewa. Razem z ojcem wybraliśmy miejsce na stoku wzgórza, pomiędzy jeziorami i mokradłami. Miejsce osłonięte, bezpieczne, lecz wymagające długich prac, aby można było się osiedlić. Świętobór zdążył przed śmiercią umocnić drogę drewnianymi balami. Potem ja musiałem dokończyć dzieła. Przez kilka lat trwały prace przy wznoszeniu grodziska. Usypywano wał z ziemi i kamieni. Kopano fosę, budowano palisady, bramę i chaty. Wzniosłem gród i chronię drzewo. Chciałbym aby zapanowała zgoda wśród wszystkich potomków Wszemira. Dlatego też Ciebie tutaj zaprosiłem. Chcę żyć z krewnymi i sąsiadami w przyjaźni. Cieszę się, że las sprowadził w moje okolice potomka Dobiegniewa. Mam nadzieję, że razem będziemy chronić lipę."

 

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Rewitalizacja w Gminie Choszczno
SYSTEM POWIADAMIANIA MIESZKAŃCÓW

TERMO

CHOSZCZNO

ZAKŁAD AKTYWNOŚCI ZAWODOWEJ

"SZANSA"

serdecznie zapraszamy

na naszą stronę na

facebook-u

Gospodarka Odpadami
Kalendarz imprez 2012
Choszczno
Fundusze, Projekty, Dofinansowania, Pomoc Finansowa
Rejestr zbiorów danych osobowych Choszczno
Organizacje pozarządowe - kliknij

Przygarnij mnie...

Index firm - Gmina Choszczno

Samorządowy Informator SMS Gminy Choszczno
lcc

Turystyczno – rekreacyjne zagospodarowanie terenów wokół jeziora Klukom oraz na Miejskiej Górze

Lokalna Grupa Rybacka

Północna Izba Gospodarcza - Oddział w Choszcznie

Zadania Inwestycyjne
 
Polska Telewizja Internetowa
Lider Pojezierza
LP
Copyright © 2019 www.choszczno.pl.